10 rzeczy, o których musi wiedzieć człowiek dorosły w XXI wieku

10 rzeczy, o których musi wiedzieć człowiek dorosły w XXI wieku

Dorosłość ma wiele definicji, ale do mnie przemawia ta skonstruowana przez Junga. Przynosi ona przekonanie, że człowiek dorosły wyraża się głownie w dwóch aspektach:

  • przystosowania się do rzeczywistości zewnętrznej, a więc zrozumienia tego, jak działa świat,
  • przystosowania się do rzeczywistości wewnętrznej, czyli zaakceptowania własnej duszy.

Na pierwszy rzut oka oba te warunki wydają się bardzo proste, a jednak na codzień sprawiają nam wiele problemów.

Czytaj dalej „10 rzeczy, o których musi wiedzieć człowiek dorosły w XXI wieku”
Uzależnienie w związku

Toksyczne uzależnienie w związku, czyli jak za cenę pozornej akceptacji przegrywacie swoje życie

Długo nosiłam się z opisaniem dla Was pewnego mechanizmu, który jako ludzie macie opanowany do perfekcji, i daje Wam on często złudne poczucie szczęścia. Rósł ten temat we mnie powoli i wczoraj dostałam odpowiedni bodziec do tego, by się wreszcie zebrać w sobie i go opisać.

Czytaj dalej „Toksyczne uzależnienie w związku, czyli jak za cenę pozornej akceptacji przegrywacie swoje życie”
Fałszywy obraz wolności | Psychopatologia Życia Codziennego

„Nic już nie muszę” jako fałszywy obraz wolności

Nie jestem psem asocjalnym. Przeciwnie, uwielbiam Was podglądać. Czasem po prostu kładę się w parku i obserwuję, słucham rozmów i wygłaszanych mądrości.

Może tego nie wiecie, ale jednym z największych problemów, jaki najczęściej przewija się w wielu dyskusjach, jest brak poczucia wolności. W zasadzie jątrzy to serca większości ludzi na różnych poziomach. Jedni nie znoszą na przykład zależności od swoich partnerów, rodziców lub rodzeństwa. Inni wyklinają na brak pieniędzy i związaną z tym zależność w pracy. Są wreszcie tacy, którzy uwikłali się w narcystyczną zależność od wizerunku własnego i związanego z nim piętna ciągłego udawania szczęścia.

Czytaj dalej „„Nic już nie muszę” jako fałszywy obraz wolności”
O miłości jako procesie burzenia wizerunku własnego | Psychopatologia.net

O miłości jako procesie burzenia wizerunku własnego

Internet pozwolił na anonimowe uzewnętrznianie swych uczuć, więc – czy tego chcecie, czy nie – regularnie trafiacie na historie związane z zawiedzionymi ideałami miłosnymi. Na pewno też odnosicie wrażenie, że liczba takich feralnych sprawozdań rośnie i współczesne pokolenie trochę gorzej radzi sobie w sprawach uczuciowych. Facebook tonie dziś w historiach osób, które dobiegają czterdziestki i wciąż nie mogą ustabilizować sobie życia ze stałym partnerem, jęcząc przy tym straszliwie i wyklinając na świat, co to „na psy schodzi”.

Czytaj dalej „O miłości jako procesie burzenia wizerunku własnego”
Słowo o przytulaniu potworów. Czyli jak pozwolić sobie na życie w ogóle | Psychopatologia.net

Słowo o przytulaniu potworów. Czyli jak pozwolić sobie na życie w ogóle

Nie wiem, czy znam choćby jednego humanoida, który nie żyłby w cieniu swojego potwora.

Potwora? Zapytacie.

Tak, większość ludzi składa się bowiem z dwóch części. Część pierwsza to obszar jaźni, czyli tego, co jesteście w stanie względnie kontrolować. To wasz obraz własny, który widzicie rano przy myciu zębów, w myślach o szefie idiocie i spotkaniach ze znajomymi, których już dawno nie lubicie. To wasze urodziny na Facebooku, wyjazd na narty i odbieranie bachorów z przedszkola.

Czytaj dalej „Słowo o przytulaniu potworów. Czyli jak pozwolić sobie na życie w ogóle”
Metafizyka porzucona. Czyli skąd się wzięła ludzka nienawiść i dlaczego nigdy was nie opuści | Psychopatologia.net

Metafizyka porzucona. Czyli skąd się wzięła ludzka nienawiść i dlaczego nigdy was nie opuści

W Gdańsku zginął człowiek. Mówi się, że zginął, bo jedni ludzie bardzo nie lubią innych. Że ich nienawidzą.

Coś Wam powiem. Z punktu widzenia psa naprawdę niewielu ludzi zasługuje na to, by ich lubić. Poważnie. Jesteście złym gatunkiem. Prawie niczego nie rozumiecie, wytworzyliście sobie mechanizmy złudnych pragnień i przeszkadzających myśli. Trawicie siebie samych w tym obłąkaniu, próbując wskazać bliźniego jako źródło przejmującego uczucia strachu i pustki.

Czytaj dalej „Metafizyka porzucona. Czyli skąd się wzięła ludzka nienawiść i dlaczego nigdy was nie opuści”
Nowy rok. Czyli jak zmyć z siebie odpowiedzialność

Nowy rok. Czyli jak zmyć z siebie odpowiedzialność

Czytam dziś od rana posty ludzi, którzy zostawiają to, co złe, w poprzednim roku, a w tym, który właśnie się zaczął, będą się cieszyli nowym, wspaniałym życiem.

I wiecie, co? Życzę im dobrze.

Naprawdę, chciałabym, żeby to tak działało. Żeby płynące przez miliony lat w przestrzeni cząstki miały tę fantastyczną zdolność, by na gromkie “trzy, czte i ry!” resetował się cały stary, błędny i niechciany układ, a na jego miejsce rysował się ten wymarzony.

Czytaj dalej „Nowy rok. Czyli jak zmyć z siebie odpowiedzialność”